FANDOM


Autorem tego artykułu jest Fargothen


Killian zwany też często Kotem z Lan Exeter to wiedźmin wywodzący się ze Szkoły Kota, będąc, wraz z siostrą, jednym z ostatnich tam wytrenowanych wiedźminów przed pogromem Kaer Tuathe, który przeżyła tylko garść członków owej szkoły.

Biografia Edytuj

Życie przed Szlakiem Edytuj

Killian urodził się jako Killian Radomir Thrystane Slian var Attre-Cintra, syn kuzyna Jana var Attre, Attreńskiego ambasadora, którego syn, Henry var Attre, w przyszłości został ambasadorem Nilfgaardu. Niecałe dziesięć minut później urodziła się też jego siostra, Lysanna. Killian i Lysanna jednak nie spędzili długiego czasu jako pomniejsi szlachcice, gdyż zaraz po urodzeniu zostali oni zabrani przez pewnego wiedźmina, który ratując życie ich wracającego do domu po pijaku ojca skorzystał z Prawa Niespodzianki. Tak też obydwoje zostali wzięci na daleką północ, aż do Koviru, gdzie Tonar zabrał ich do Kaer Tuathe, Twierdzy cechu Kota. Tam rozpoczęło się ich szkolenie.

Przez całe swoje szkolenie Lysanna i Sly, jak też miała tendencje nazywać brata, byli praktycznie nierozłączni, razem spędzali sporo czasu, choć na treningach Tonar ich rozdzielał, by wyszkolić ich bez niepotrzebnego uzależniania ich od siebie wzajemnie. Ze wszystkich umiejętności, w jakich Killian był trenowany, szermierka wychodziła mu najlepiej, w czasie gdy Lysanna była lepsza w korzystaniu ze znaków. Tonar podejrzewał nawet że może ona mieć potencjał na czarodziejkę, jednak było to nieprawdą, gdyż po prostu większość uczniów szkoły Kota statystycznie miało mało talentu do Znaków. Po ukończeniu morderczych treningów nadeszła chwila na Próbę Traw. Młody Killian przeszedł przez nią bez większego szwanku, jednak Lysanna jako efekt poboczny miała żółtozielonkawe oczy i blizny na plecach. Nie było to jednak nic dziwnego, mimo wszystko była kobietą, przez co jej szkolenie oraz odżywianie było trochę inne i mniej rygorystycznie, jeśli w ogóle da się nazwać trening wiedźminów mało rygorystycznym. Po przejściu wszystkich Prób nadano Killianowi, Lysannie oraz kilku innym (w tym wśród nich byli m.in. Schrödinger, Joël i Gaetan) miecze, zarówno stalowe i srebrne, oraz nadano im medaliony z głową kota. Wkrótce potem nowi wiedźmini wyruszyli na Szlak, Sly bez wahania idąc razem z siostrą.

Na Szlaku Edytuj

Killian i Lysanna dobrze sobie radzili na szlaku, działając razem czy też osobno, bezproblemowo radzili sobie z kontraktami. Utopce, ghule, graveiry, baby wodne lub cmentarne, inesktoidy, ogroidy, czy choćby nawet dzikie zwierzęta, oboje radzili sobie z nimi, po czym odbierali nagrodę i podróżowali dalej. W zaledwie trzy lata objechali całą Północ, podczas czego Sly m.in. rozwiązał problem związany z Wiwerną Królewską w Kaedwen, pozbył się krabopająków nawiedzających kopalnie w Aedirn, zabił groźnego i starego katakana w Pont Vanis oraz usunął wilkołaka grasującego w lesie przy wiosce pod Wyzimą. W trakcie tych dwóch lat Lysanna i Sly po raz pierwszy napotkali na liczne swoje poróżnienia, i rozchodzili się kilkukrotnie, raz nie widząc się wzajemnie przez osiem miesięcy, jednak zazwyczaj szybko na siebie trafiali, czy to sprawka losu czy też czystego szczęścia, nie dało się powiedzieć.

Pogrom Wiedźmiński w Kaer Tuathe Edytuj

W 1235 roku, podburzeni mieszkańcy okolicznych wiosek w pobliżu wiedźmińskiej twierdzy w środku nocy pomaszerowali na warownię z pochodniami i widłami, nawołując do mordu na tak zwanych monstrach. Przy pomocy czarodziei zniszczono bramę główną, po czym przeprowadzono szturm na zamek. Killian, aktualnie przebywając w twierdzy na czas zimy, pomógł w obronie twierdzy, jednak ostatecznie razem z garścią innych pobratymców, w tym siostrą, został zmuszony do ucieczki. Tonar Czarny wspomógł ich ucieczkę, poświęcając się dla grupki wiedźminów, zostając zabitym przez przeważające ilości wieśniaków. Z ponad 24 zimujących łowców potworów, nie licząc Sly'a i jego siostry, ostało się zaledwie pięciu, Kai, Joël, Rouan oraz Bloodwyn i Schrödinger, którego status wówczas był nieznany pozostałym ocalonym. Do wiedźminów nie przebywających wtedy w twierdzy należał między innymi Gaetan i Kiyan.

Wygląd Edytuj

Killian był wysokim i smukle zbudowanym mężczyzną. Był on bardzo przystojny z twarzy, mając mocno zarysowaną linię szczęki, którą zawsze utrzymywał gładko ogoloną, szerokie czoło, które przystrajały w późniejszych latach zmarszczki oraz pojedyncza, mała blizna nad prawą brwią, lekko zagięty, acz w dużej mierze prosty nos oraz przystojne kości policzkowe, które również były ozdobione bliznami, w wypadku wiedźmina po jednej, niewiele szerszej od powieki bliźnie na policzek, nabytych podczas walki z Wiwerną Królewską.

Killian zawsze był gładko ogolony i nosił krótkie włosy koloru ciemnego brązu, ogolone króciej po bokach i z tyłu niż na górze, gdzie grzywka zazwyczaj naturalnie opadała mu na czoło. Miał on, jak każdy wiedźmin, żółte, kocie oczy. Pod swoją zbroją posiadał on dobrze zbudowane, atletyczne ciało, choć nie na takim poziomie jak choćby Letho z Gulety. Był barczysty, a jego tors naturalnie układał się w kształt litery "V".

Osobowość i cechy Edytuj

Co początkowo można odebrać jako aroganckie, pogardliwe i sarkastyczne zachowanie, jakim Sly wita każdego, na kogo napotyka po raz pierwszy, można było z bliższym zapoznaniem odkryć szczerego, stoickiego i często uśmiechającego się mężczyznę. W porównaniu do większości wiedźminów, Killian nigdy specjalnie nie starał się kryć emocji gdy sytuacja tego nie wymagała, co często doprowadzało rozmówców do miłego zaskoczenia. Wiedźmin ten był tez wysoce rodzinny, i nawet mimo wielu kłótni i poróżnień ze swoją siostrą zawsze ją kochał i czuł potrzebę bronić, co ona również odwdzięczała, nawet jeśli sobie wzajemnie tego nie okazywali. Sly był też znany ze swojego sceptycyzmu oraz sarkazmu, który bardzo często przejawiał.

Killian posiadał również drugą, ciemniejszą stronę swojej osobowości. Był on makiawelistą, dbał głównie o siebie i siostrę, nie zważając na to, jak jego czyny wpływają na żywot, lub jego pozbawienie, u innych, i jak na prawie każdego członka szkoły Kota przystało, był z lekka niestabilny, gdyż niejednokrotnie w czasie swojej długiej kariery (choć bardzo rzadko) wybuchał gniewem, w wyniku czego zazwyczaj co najmniej kilka osób traciło głowy. Wiedźmin był też lekkim promiskuitą, przez co często jego siostra mówiła, iż "Sly przespał się z każdą prostytutką na Północ od Jarugi co najmniej raz", choć było to bardziej spowodowane zalotami kobiet do niego niżeli odwrotnie.

Wyposażenie Edytuj

Cytaty Edytuj

- Elfy z innego wymiaru, Koniec Świata, Dziecko Przeznaczenia, mnie już chyba nic, kurwa, nie zaskoczy. - w rozmowie z Geraltem na temat Ciri.

- Do czegoś takiego to trzeba być głupszym od Lamberta, a to nie lada wyzwanie.

- Pięknie, kurwa, pięknie. - używane w różnych sytuacjach.

- Ty szpiczastouchy ciotkojebco! - Sly do Imleritha podczas bitwy o Kaer Morhen.

Ciekawostki Edytuj

  • Sly był leworęczny z pewnym stopniem oburęczności, co utrudniało z lekka jego trening. Mimo kłopotów z treningiem na dłuższą metę czyniło to z niego niesamowicie groźnego przeciwnika, gdyż ludzi lewo lub oburęcznych było bardzo mało, a co za tym idzie przeciętny wojak nie miał wprawy walczyć z mańkutami.