FANDOM


Adalbert aep Winneburg, zwany Słowikiem - nilfgaardzki szpieg i weteran I i II Wojny Północnej. Po zakończeniu działań wojennych osiadł w Novigradzie i zajął się prowadzeniem zajazdu Złote Miasto, który szybko stał się lubianym przez szlachtę lokalem.

BiografiaEdytuj

Początki karieryEdytuj

Będąc zaledwie młodym chłopakiem, któremu dopiero zaczynał rosnąć pierwszy wąs, Adalbert wstąpił do nilfgaardzkiego garnizonu w Winneburgu. Zwykł podsłuchiwać równych mu oraz wyższych od siebie rangą i wykorzystywać zyskane informacje na swoją korzyść, uciekając się do szantażowania lub przekupstw - często pod groźbą wybatożenia. Swoimi poczynaniami zwrócił na siebie nieświadomie uwagę dowództwa, którego przedstawiciele dostrzegli w niepozornym rekrucie zadatki na szpiega. Wtedy również otrzymał swój przydomek: “Słowik”, ponieważ jeżeli mu się to opłacało, wyśpiewywał wszystkie sekrety.

Adalbert został wówczas odesłany na specjalne szkolenie, gdzie nauczano go o polityce, wojskowości oraz rolach szpiega zarówno na północy, jak i na południu. Wchłonąwszy potrzebną wiedzę, powrócił do standardowego wojskowego szkolenia, aby mimo wszystko móc brać udział w zbrojnej, nie tylko słownej walce. Nie zjednał sobie w międzyczasie przyjaciół, pozostając w oczach innych rekrutów niegodnym zaufania kapusiem.

Konflikt ze Scoia'taelEdytuj

W roku 1263 wybuchła I wojna Północy z Nilfgaardem. Adalbert, oficer dużej części sił z Winneburga, wysłany został wraz z armią “Środek” za Jarugę. W ciągu obu wojen wielokrotnie zaskarbił sobie przychylność wyższych rangą dowódców, a także cesarza Emhyra var Emreisa.

Jeszcze przed wybuchem obu wojen, pomimo panujących w Cesarstwie zakazów dyskryminacji ze względu na rasę, nie pałał sympatią do nieludzi, a zwłaszcza do elfów, których wielu młodych przedstawicieli zasilało komanda Scoia’tael. W grupie bojowników o wolność nieludzi nie widział nikogo, tylko terrorystów, których szlachetne idee były w istocie pretekstem, aby wyżyć się na ludziach za wszelkie krzywdy, które mało kto już pamięta. Antypatia wobec nieludzkich partyzantów przerodziła się w otwartą wrogość, kiedy to podczas II wojny Wiewiórki postanowiły wyładować swoją frustrację na ludności cywilnej. Widząc, jak elfia młodzież bezmyślnie morduje Nordlingów z pewnej wsi, złapał wówczas przywódcę komanda i po słownej, a potem również fizycznej przepychance, w przypływie gniewu skrócił go o głowę. Wtedy to Nilfgaardczycy i Scoia’tael rzucili się sobie do gardeł, co zakończyło się całkowitą porażką komanda.

EmeryturaEdytuj

Przed wybuchem III wojny Adalbert, z powodu dotkliwej rany, wycofał się oficjalnie z wojskowego życia. Dorobiwszy się majątku, wyjechał z Nilfgaardu na północ. Przez pewien czas podróżował z miejsca na miejsce jako wędrowny handlarz różnościami, aż wreszcie osiadł w niezwykle interesującym, lecz równie niebezpiecznym dla ludzi jego pokroju mieście - w Novigradzie. Za zebrane zawczasu pieniądze założył nieopodal zamtuza Passiflora, w dzielnicy Gildorf, zajazd o wdzięcznej nazwie Złote Miasto, który oferował swym gościom regionalną kuchnię znad Alby oraz atmosferę rodem z bogatego nilfgaardzkiego dworu. Co prawda bardziej patriotyczni Redańczycy wyrazili z początku głośny sprzeciw wobec tego przedsięwzięcia - mieli już jedną ambasadę “Czarnych”, na co im druga? - jednak wielu bardziej kosmopolitycznych szlachciców i arystokratów z Gildorfu chętnie uczęszczało do Złotego Miasta, chcąc zażyć odrobiny południowej egzotyki. Poza tym nie mieli się czego obawiać - Adalbert już dawno porzucił życie żołnierza i szpiega…

...ale czy na pewno?

WyglądEdytuj

Adalbert aep Winneburg był starzejącym już się, szpakowatym, z pozoru kruchym człowiekiem. Blada cera oraz przenikliwe, szaro-białe oczy sprawiały, że mało kto na pierwszy rzut oka widział w nim rodowitego mieszkańca stołecznych terytoriów Nilfgaardu. Ciągłe przesiadywanie w mrocznych komnatach, ledwie przy świetle świec, tylko spotęgowało jego bladość, czyniąc go białym jak kartka papieru.

Będąc weteranem wojennym, dorobił się na ciele wielu blizn, m.in. głębokiej szramy na twarzy, przechodzącej od czoła, między brwi, aż pod prawe oko. Twarz jego pokrywały zmarszczki oraz krótki siwy zarost, który dodawał mu znacznej powagi.

Osobowość i cechyEdytuj

Chłodny i racjonalny, Adalbert wydawał się być oazą spokoju, człowiekiem niezwykle cichym, bez emocji. Nazwanie go stoikiem byłoby jednak znaczną nadinterpretacją. Chociaż rzadko, zdarzało mu się wpaść w gniew, tak jak to miało miejsce za II Wojny Północnej, kiedy to własnoręcznie wymierzył sprawiedliwość przywódcy komanda Scoia’tael za bezmyślne wyrzynanie ludzkich mieszkańców okolicznych wsi. Kiedy naprawdę wpadał w gniew, wydawał się być innym człowiekiem - żądnym krwi i bezlitosnym wobec tego, na którego ów gniew spadł, czy to wróg, czy jego właśni podkomendni.

Aep Winneburg wiedział dużo, lecz mówił niewiele - zaledwie tyle, ile wystarczyło, by zaspokoić czyjąś ciekawość. Nigdy nie podnosił głosu, jeżeli nie było to absolutnie konieczne.

CiekawostkiEdytuj

  • W czasie wojny został ciężko zraniony w płuco, czego
  • Za wizerunek aep Winneburga posłużył Michael McElhatton - odtwórca roli lorda Roose’a Boltona z serialowej adaptacji “Gry o Tron” George’a R.R. Martina.